Patrzyłąm zza krzaków gorzko na klacz. Moje oczy wędrowały byle jej nie widzieć.
Podbiegłam do niej.
-Słuchaj, idź do reszty stada! Won mi stąd! Nie chcę cię tu więcej widzieć.
Klacz stawiała opór.
-A bo co?!
-Po zaraz cię zabiję!
Klacz popatrzyła na mnie z rechotem. Śmiała się .
Jednak ja nie dawałam za swoje. Rzuciłam się na nią.
-I co dalej nie będziesz się słuchać wyrzutka?!
<Emily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz