-Ja też cię lubię!
Wtuliłam się w sierść ogiera.
-Tylko że tak bardzo!- westchnęłam
Popatrzyłam na ogiera z ubłagalnym wzrokiem pytając:
-Poker...?
-Tak?- uśmiechnął się.
Nie mogłam tego wykrztusić. Szarpnęłam go za grzywę i zaprowadziłam nad zorzę. Piękny widok dodawał mi otuchy. Wreszcie zebrałam siły i powiedziałam:
-Poker, ja cię kocham! Wybacz mi że byłam taka głupia! Chcę być z tobą na zawsze!
<Poker? I co tera? xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz