-Nudno tu trochę. Szepnęłam i zerwałam kwiatek.
Niebo się ściemniło.
-Oj! Chyba będzie deszcz!- krzyknęłam.
Ogier się uśmiechnął.
-To nic.
-A jak burza!
-To już gorzej..
Nagle lunął deszcz. Alex stał pod drzewem a ja obok. Z kwaśną miną powiedziałam.
-No i super teraz jestem cała mokra!
Ogier chichotał.
<Alex>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz