Imię: Alex
Płeć: ogier Wiek: 2 lata Rasa: Knabstrup Ulubione zajęcie: skoki, galop przez las, wnerwianie koni Cechy: Miły, wnerwiający(ale przyjaźnie), przyjazny, jednak potrafi być poważny i zdecydowany, agresywny podczas wojny i dla wrogów, kocha galopować przez las, zabawny, wysportowany, sprytny jak lis, przebiegły, gadatliwy, wierny bliskim i alfą, uparty, żywiołowy, odważny, pomocny itp. itd. Żywioł: Ogień(to z pewnością mój żywioł), Natura Moce: Potrafi czytać w myślach, przywołać zwierzęta, ogółem wszystko związane z żywiołami Stanowisko: Szpieg Partner: Szuka, jak ktoś z nim wytrzyma Rodzina: Matka Dżaira, Ojciec Eldorado, starsza siostra Ariel Historia: Urodziłem się na wolności. Zawsze byłem wyśmiewany w stadzie za maść. Rodzina się mnie zlękła. Wszyscy się o de mnie odwrócili. Często myślałem: ,, Przecież to nie moja wina że urodziłem się takiej maści”. Tylko moja siostra ciągle była ze mną .Ona miała łatwiej bo była normalna. Nie miała takiej brzydkiej maści. Wreszcie gdy doszliśmy do wieku średniego, alfy stwierdziły że nie mogę tu zostać. Więc zapadł wyrok- wygnanie. Gdy tylko moja siostra to usłyszała, powiedziała, że nie można ,mnie za to winić, że urodziłem się taki. Jednak alfy podjęły już decyzje i kazały mi się wynosić ze stada. Co miałem robić. Uciekłem. W pewnej chwili usłyszałem głos- Zaczekaj, Alex! Przygalopowała za mną moja siostra i powiedziała że idzie ze mną. Nie zgodziłem się. Odpowiedziałem że nie może mieć tego ciężaru, bo ona jest normalna. ,,Ty też jesteś normalny”. Co więc miałem zrobić, musiałem się zgodzić. Szliśmy tak razem, aż pewnego dnia zaatakowało nas stado wilków. Broniliśmy się zaciekle jednak ich było za dużo. ,,Uciekaj!”-usłyszałem głos siostry. ,,Nie zostawię cie tu na pastwę losu: -krzyknąłem. ,,Uciekaj! Bez dyskusji! -krzyknęła jeszcze raz, a ja uciekłem. Gdy byłem jakiś kawałek, poczekałem chwilę i pobiegłem w stronę gdzie nas zaatakowano. Gdy byłem na miejscu zobaczyłem Ariel leżącą na ziemi. W pierwszym momencie zamarłem. Podgalopowałem pod nią i krzyknąłem- Ariel! Zrozumiałem jakim tchórzem zostałem. Zamiast zostać tu i zginąć razem z nią, uciekłem. Żałowałem tego przez bardzo długi czas. Pochowałem ją i dalej musiałem iść sam. Zrozumiałem przez ten czas że nie obchodzi mnie co inni o mnie pomyślą i że jestem taki jaki jestem. W końcu po dalekiej wędrówce przez świat zobaczyłem pewne stado i postanowiłem dołączyć. Alfa stada mnie przyjęła i odtąd zostałem tutaj i myślę że tu będę szczęśliwy. Właściciel: izusia321 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz