sobota, 27 kwietnia 2013

Od Gniadej

Wstałam, przeciągnęłam się. Czułam się bardzo świeżo. Byłam wypoczęta. Dzień zapowiadał się na piękne słońce i watę cukrową zamiast chmur. W oddali zauważyłam pasącego się Rastana. Po chwili spojrzałam na niego i podbiegłam.
-Witaj, jestem Gniada a ty?
-Jestem Rastan odparł.
Skubnęłam trawę. Spojrzałam na ogiera.Wydawał się miły. Naraz usłyszałam głos Live.
-Sorry Rastan ale muszę już iść, alfa mnie woła.
Smutno mi było, ale trzeba się słuchać alfy. Pokłusowałam w jej stronę.
-Witaj Live, wołałaś mnie?
-Tak. Pomożesz mi?
-Ale co? - spytałam
-Przenieś głaz niedaleko jaskini.
-Jakiej jaskini spytałam z niedowierzeniem.
-Chodź a zobaczysz.
Jak Live kazała tak zrobiłam. Poszłam za nią. Odchylając krzaki pokazała mi jaskinie,
-Co to?! - spytałam.
-To nowy teren dla was .... -wyszeptała

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz