sobota, 27 kwietnia 2013

Od Rastana

Wstałem wczesnym rankiem.
Słońce chyba obudziło się razem ze mną.
Dzień zapowiadał się nieziemsko.
Spacerowałem po stadzie.
Idąc wzdłóż potoku natknąłem się na klacz.
-Cześć!-zawołałem i podbiegłem do niej
-Hej-odparła
Jestem Rastan . - przedstawiłem się
-Star, miło mi .- zaśmiała się
-Wczśnie wstałaś. - zagadnąłem
-Dla mnie to normalne.-mruknęła-Uwielbiam patrzeć jak świat się budzi po nocy.
Może się przejdziemy? - zaproponowałem


< Star ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz