Pogalopowałam sobie nad góry. Myślałam czy iść zobaczyć zorzę. Jak pomyślałam tak zrobiłam... pokłusowałam w stronę gór, właśnie było widać początki zorzy. Powoli wychodziła zza szczytu góry Naimb. W pozostałym rejonie stada widniało słońce. Rose przygalopowała do mnie.
-Witaj Live- powiedziała z uśmiechem.
-Cześć! Co u ciebie?
-Chciałam się przejść zobaczyć co słychać na terenach.
Poszłam w stronę gór z klaczą. Zorza świeciła jakby chciała powiedzieć: -Spójrz na mnie....
Zainteresował mnie jeden kształt w tej pieknej kolorowej ''palmie''. Rose zrywała szarotki rosnące u stóp Naimb. Bardzo chciałabym poznać inne konie... myśląc nie zauważyłam że jestem na szczycie. Rozglądałam się na boki i w dół mówiąc:
-To jest moje stado...
Spojrzałam i westchnęłam
-A to moi przodkowie....
Po chwili weszła Rose.
<Rose dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz