-Sama nie wiem!
Znów przybrałam postać jelenia i wróciłam do skubania trawy. Pognałam w stronę pasących się koni.
Zauważyłam Wanilię. Przywitałam się. Wyglądała na przestraszoną. W sumie pewnie pierwszy raz widziała takiego jelenia.
-Hej nie poznajesz mnie?
-Yyy... nie?
-To ja Fanta!
Klacz dziwnie się na mnie popatrzyła i powiedziała:
<Wanillia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz