To coś odbiegło. Byliśmy bezpieczni.
Wiedziałem co to jest, ale nie mówiłem. Wtedy spojrzałem na Rose.
Lubiłem ją...ale dlaczego cały czas za mną chodzi?
-Wiesz...-zacząłem- jestem zmęczony i śpiący, wiesz...długa wędrówka do tego stada z samego rana. Po prostu jestem śpiący
-Rozumiem- powiedziała trochę smutna
-Spotkajmy się jutro- uśmiechnąłem się- pokażesz mi tereny jak będzie widno.
-Ok- teraz i ona się uśmiechnęła
Położyłem się spać. Spodobało mi się to stado. Bardzo chciałem zobaczyć jego tereny.
*****
Następnego dnia, wstałem rano. Poszedłem na łąkę. Zjadłem trochę, a potem zobaczyłem klacz
<Rose>
-Wiesz...-zacząłem- jestem zmęczony i śpiący, wiesz...długa wędrówka do tego stada z samego rana. Po prostu jestem śpiący
-Rozumiem- powiedziała trochę smutna
-Spotkajmy się jutro- uśmiechnąłem się- pokażesz mi tereny jak będzie widno.
-Ok- teraz i ona się uśmiechnęła
Położyłem się spać. Spodobało mi się to stado. Bardzo chciałem zobaczyć jego tereny.
*****
Następnego dnia, wstałem rano. Poszedłem na łąkę. Zjadłem trochę, a potem zobaczyłem klacz
<Rose>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz