Opuściłam klacz. Pokłusowałam w przeciwną stronę . Na łące pasł się ogier.
Podeszłam do niego.
-Cześć Live!
Ogier się uradował na mój widok, jednak ja była na niego zła ponieważ uraził moją przyjaciółkę. Patrzyłam na niego z głupią miną.
-O co poszło?
Popatrzyłam na niego z tą samą miną. Dalej byłam zła.
-Ale yyy... co?
-Nie udawaj.
-No co!
Kopnęłam lekko go.
-O co chodzi z Rose, czemu jest taka smutna?!
<Poker>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz