Po ostatniej przygodzie z Live
postanowiłem znowu coś z nią porobić. Poszedłem na łąkę gdzie wszystkie
konie ze stada się pasły. Podszedłem do klaczy i miło się przywitałem.
- Hej Live- zacząłem radośnie jednocześnie stając naprzeciwko klaczy.- Co tam u ciebie słychać?
- Dobrze- powiedziała uśmiechając się do mnie.- A u ciebie wszystko w porządku?
- Tak. Postanowiłem zaprosić cię na spędzenie czasu w moim towarzystwie. Co ty na to?
- Jakbym mogła ci odmówić Max. Co byś chciał porobić? Może mały spacerek nad jeziorko, co ty na to?
- Bardzo chętnie z tobą pójdę. A co jesteś dziś w takim świetnym humorze koleżanko?
- No jakoś tak się obudziłam. Dobra nie gadajmy tylko chodźmy.
Gdy dotarliśmy nad jezioro klacz wskoczyła od razu do wody, ja położyłem się na brzegu i patrzyłem na nią szczęśliwy. Nagle zza krzaków, które znajdowały się za nami wybiegł mały zajączek, a za nim duży wilk. Live wybiegła z wody podbiegając do mnie.
- Musimy odciągnąć tego wilka stąd jak najdalej!- krzyknęła klacz.
Live?
- Hej Live- zacząłem radośnie jednocześnie stając naprzeciwko klaczy.- Co tam u ciebie słychać?
- Dobrze- powiedziała uśmiechając się do mnie.- A u ciebie wszystko w porządku?
- Tak. Postanowiłem zaprosić cię na spędzenie czasu w moim towarzystwie. Co ty na to?
- Jakbym mogła ci odmówić Max. Co byś chciał porobić? Może mały spacerek nad jeziorko, co ty na to?
- Bardzo chętnie z tobą pójdę. A co jesteś dziś w takim świetnym humorze koleżanko?
- No jakoś tak się obudziłam. Dobra nie gadajmy tylko chodźmy.
Gdy dotarliśmy nad jezioro klacz wskoczyła od razu do wody, ja położyłem się na brzegu i patrzyłem na nią szczęśliwy. Nagle zza krzaków, które znajdowały się za nami wybiegł mały zajączek, a za nim duży wilk. Live wybiegła z wody podbiegając do mnie.
- Musimy odciągnąć tego wilka stąd jak najdalej!- krzyknęła klacz.
Live?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz