Przechadzałem się bezcelowo po terenach.
Wiał lekki wiaterek i świeciło słońce, które co jakiś czas chowało się
za chmurami. W sumie jeszcze nie rozmawiałem tu z nikim oprócz Star i
Live. Poszedłem na łąkę i zacząłem powoli skubać trawę. Trochę było mi
smutno z tego powodu ale z drugiej strony zdążyłem już do tego
przywyknąć. Gdy tak skubałem trawę a chmury powoli snuły się po niebie
zobaczyłem kogoś w oddali. Powoli ruszyłem w tamtym kierunku, chciałem
kogoś poznać i przy okazji dowiedzieć się czy tym kimś jest koń ze
stada. Gdy byłem odpowiednio blisko zobaczyłem, że to...
<Kto chce dokończyć?>
<Kto chce dokończyć?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz