Ja i Poker poznawaliśmy nowe konie. Stara kobyła, która uciekła z nami,
postanowiła dołączyć do stada które spotkaliśmy po drodze. Nam również
to proponowano, jednak poszliśmy dalej. Na szczęście dotarliśmy tu.
Całkiem miłe stado. U ludzi nie podobało mi się to, że to oni wybierali
mi partnera. Miałam nadzieję, że tu może uda mi się znaleźć miłość
samej. Leżałam tak i myślałam nad jeziorem. Moje myślenie przerwał głos
kopyt. Zobaczyłam za sobą ogiera.
<Jakiś fajny ogier chce dokończyć?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz