Dziś w nocy nie mogłam zasnąć, udałam się więc na spacer.
Szłam sobie przez las, zimny wiatr wiał mi w pysk, a ja szłam zapatrzona przede siebie...
Nagle z za krzaków wyskoczyła wiewiórka, była taka słodka...
patrzyła na mnie tymi swoimi oczkami, podeszła do mnie i chyba się
zaprzyjaźniłyśmy. Zaczęłyśmy się gonić, pomimo że to nie w moim
''stylu''...
Biegłam za nią, grzywa zasłoniła mi oczy, i nie wiedziałam gdzie biegnę
i nagle poczułam uderzenie.
Wiewiórki nie było, ja podniosłam łeb do góry i zobaczyłam Karo...
Karo CD?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz