Popatrzyłam na żeremia bobrów.
-Wiesz Alex ja też mam swoich przyjaciół, Venne to jedna z nich. Chcesz zobaczyć Bogusia?
-Kto to?
-Podejdź bliżej żeremi.
Nagle przez dziurę wypłynął Boguś i chwycił Alexa za nos.
-Auć! - krzyknął
-Twój MArley przyprawia mnie o zawały serca, mój Boguś szczypie za kinole.
Bóbr śmiał się z czerwonego nosa Alexa.
-Rudolf!- zaśmiałam się z ironią.
Boguś wskoczył mi na plecy. Popłynęłam na głębszą wodę. Alex został przy brzegu.
-Co boisz się? Rudolf wskakuj do wody!
<Rudolfie? xD (Alex)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz