-Hej , jestem Silver! - przywitałem się.
Klacz wyglądała na przestraszoną.
-Cześć, Lili. Miło mi.
-Mnie również.
Zapadła cisza.
-Od kiedy tu jesteś?- spytałem
-Od niedawna. Od 2 dni.
Uśmiechnąłem się.
-Chcesz iść na spacer?
-Jasne!
Poszliśmy w kierunku jeziora. Rozglądałem się na boki. Lili zrywała kwiaty.
-Co chcesz z nimi zrobić?- spytałem.,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz