Od Razu gdy zauważyłam ogiera skryłam się za drzewami. Chyba mnie nie zauważył. Odwrócił wzrok i znów zaczął. Zachował się chamsko. Moja miłość zgasła. Nagle zauważyłam Live.
-Witaj moja droga!~- zaśmiałam się robiąc dobrą minę do złej gry.
-A no cześć, co tam?
-Nic.... - kopnęłam kępę trawy.
-Widzę że coś ukrywasz...
-Nie nic... ja.. chodź dalej.
Pokłusowałyśmy w stronę ścieżki miłości.
-No to o to chodzi że Poker mnie nie lubi.
-Czemu przyszło ci to do głowy?!
-Ehh... sama się go spytaj...
<live>
Rose, ja Cię naprawdę lubię, i nie chciałem, żebyś tak to odebrała, nie o to chodziło : (
OdpowiedzUsuń~smutny Poker :(